Miejsce przy oknie

Wsiąść do pociągu…

Po 2 dniach spędzonych w Phnom Penh ruszamy dalej. Bilet można kupić na stacji kolejowej, która wygląda tak:

Stacja kolejowa w Phnom Penh
Stacja kolejowa w Phnom Penh

Z góry spoglądają na nas portrety obecnego króla Kambodży Norodoma Sihamoniego, jego matki i nieżyjącego ojca.

Kolej w Kambodży jest słabo rozwinięta – funkcjonują tylko 2 długodystansowe połączenia kolejowe. W środy jeździ pociąg ze stolicy do Poipet na granicy z Tajlandią. Natomiast w piątek, sobotę i niedzielę można dojechać do Sihanoukville. My będziemy jechać tym drugim połączeniem i wysiądziemy na przedostatniej stacji – Kampot.

Pociąg oprócz ludzi przewozi również tuk-tuki.

Tuk-tuki transportowane pociągiem
Tuk-tuki transportowane pociągiem

Wagony są bezprzedziałowe i klimatyzowane, na monitorze można oglądać widok z kamer zamontowanych z przodu i z tyłu pociągu. Jest sporo wolnych miejsc, wszyscy pasażerowie to turyści.

Wnętrze wagonu w Kambodży
Wnętrze wagonu w Kambodży

Po drodze zatrzymujemy się na stacji w Takeo, gdzie można kupić obiad.

Na miejsce docieramy po zachodzie słońca. Pociąg przyjeżdża 20 minut przed czasem. Ciemność, widzę ciemność:

Stacja kolejowa w Kampot nocą
Stacja kolejowa w Kampot nocą

Podsumowanie podróży
Odległość: 166 km
Czas przejazdu (rozkładowy): 5h 40 min
Cena: 7 USD
Udogodnienia: Klimatyzacja
Opóźnienie: Pociąg przyjechał 20 minut przed czasem

2 odpowiedzi do artykułu “Wsiąść do pociągu…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *