Miejsce przy oknie

Wpaść jak śliwka w Kampot

Do Kampot trafiliśmy trochę przez przypadek. Chcieliśmy po pierwsze przejechać się pociągiem, a po drugie dostać się na wyspę Koh Rong Sanloem. Pociąg dojeżdża do ostatniej stacji – miejscowości Sihanoukville ok. 22, ale promy kursujące na wyspę pływają tylko do 17. Sihanoukville jest chińskim kurortem w Kambodży, drogim i kompletnie pozbawionym klimatu. Dlatego zdecydowaliśmy się podzielić podróż na dwa etapy i wysiedliśmy na przedostatniej stacji, w Kampot.

Ecstatic Pizza And Grill
Azjatyckie nazwy knajp potrafią zaskoczyć

Kampot jest 40-tysięcznym miastem i stolicą prowincji o tej samej nazwie. Nie jest to miasto turystyczne, ale mimo to mieszka tu wielu ekspatów. Jego najpopularniejszymi atrakcjami są Rondo Duriana, plantacje pieprzu i pola do odsalania wody morskiej.

Rondo Duriana
Rondo Duriana w Kampot
Oprócz duriana są tu też inne owoce

W trakcie spaceru po mieście zostaliśmy poproszeni przez dwójkę studentów o wypełnienie ankiety na temat turystyki w prowincji. To, że nie odmówiliśmy sprawiło im dużą radość.

Studenci uniwersytetu z Phnom Penh
Studenci uniwersytetu z Phnom Penh

W drodze na solniska przypadkowo trafiamy do położonej nad rzeką buddyjskiej świątyni Wat Traoy Koh. Jest to bardzo przyjemne miejsce gdzie można usiąść w cieniu i schronić się przed upałem.

Świątynia buddyjska w Kampot
Świątynia buddyjska w Kampot

Ostatni kilometr idziemy drogą, która równie dobrze mogłaby znajdować się w Afryce.

Droga lokalna w prowincji Kampot
Droga lokalna w prowincji Kampot

Samo solnisko jest sztucznie utworzone i wykorzystywane gospodarczo. Więcej dowiecie się od naszego stałego eksperta:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *