Miejsce przy oknie

Witajcie w raju!

To było pierwsze co usłyszeliśmy po dotarciu na wyspę. Faktycznie jest w tym sformułowaniu dużo prawdy. Szerokie, piaszczyste plaże, przejrzyste turkusowe morze, słońce, temperatury w nocy niespadające poniżej 20 stopni.

M'Pay Bay
M’Pay Bay

Jest to jednak raj w wydaniu azjatyckim. Codziennie zbierane są gałązki z plaży, podczas gdy kilka metrów dalej walają się sterty śmieci.

Śmieci na M'Pay Bay
Śmieci na M’Pay Bay

W drodze na plażę znajdującą się po drugiej stronie wyspy idzie się najpierw pół godziny brodząc w morzu, a następne pół godziny przez las.

W drodze na Clearwater Bay
W drodze na Clearwater Bay
W drodze na Clearwater Bay
W drodze na Clearwater Bay
Clearwater Bay
Clearwater Bay

Po całym dniu na plaży, można za kilka dolarów spróbować pysznych khmerskich potraw w restauracji z widokiem na morze.

Restauracja z widokiem na morze
Stolik z widokiem na morze

Znajdujemy się na północnej części wyspy, dlatego trudno jest tutaj zobaczyć zachód słońca. Jedyne miejsce, gdzie jest to możliwe, znajduje się obok naszego hostelu.

Miejsce do oglądania zachodu słońca
Miejsce do oglądania zachodu słońca
Zachód słońca
Zachód słońca

Śniadanie można zjeść w wiosce lub w hostelu na tarasie.

Śniadanie na plaży
Śniadanie na plaży
Śniadanie na tarasie
Śniadanie na tarasie

Wioska, w której mieszkamy jest dawną wioską rybacką, która zmieniła się w przystań dla backpackerów. W każdym domu jest hostel, restauracja albo sklep. Powstał nawet gabinet tatuażu. Mimo napływu turystów, wioska zachowała dużo autentyczności. Dzieci bawią się na plaży, krowy spacerują samopas, mieszkańcy przygotowują swoje koguty do walk. Mieszka tutaj także dużo ekspatów, którzy otwierają własne hostele albo zatrudniają się w już istniejących.

Dzieci bawiące się na plaży
Dzieci bawiące się na plaży
Wioska w M'Pay Bay
Wioska w M’Pay Bay

Można sobie zrobić także wycieczkę do wioski rybackiej, gdzie nie ma turystów.

Część noclegów jest naprawdę niskobudżetowa, ma się w nich za kilka dolarów łóżko w dormitorium przy samej drodze. Drzwi oczywiście nie ma, wszyscy mogą podglądać jak śpisz.

Niskobudżetowy nocleg
Niskobudżetowy nocleg

Nasz hostel też nie jest luksusowy. W pokoju nawet w dzień jest tak ciemno, że trzeba zakładać czołówkę, żeby coś znaleźć 🙂

Cała zatoka zmienia się tak szybko, że za rok czy dwa może wyglądać zupełnie inaczej. Poszerzane są plaże pod resorty, wycinane są drzewa, żeby w ich miejsce mogły powstać kolejne bungalowy.

Poszerzanie plaży
Poszerzanie plaży

Odpowiedź do artykułu “Witajcie w raju!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *