Miejsce przy oknie

Jedziemy na wyspę

Kambodża ma specyficzny system komunikacji autobusowej. Autokary odjeżdżają spod siedziby przewoźnika, a dworzec autobusowy służy tylko połączeniom lokalnym.

Biuro Champa Mekong Bus w Kampot
Biuro Champa Mekong Bus w Kampot

Na Koh Rong Sanloem płynie się promem z Sihanoukville. Najpopularniejszą plażą na wyspie jest Saracen Bay, gdzie pływają wszystkie promy. My wybraliśmy sobie inną plażę M’pai Bay, która jest połączeniem wioski rybackiej z miejscem wypoczynku dla turystów niskobudżetowych. Płynąc tu trzeba jednak uważać, żeby wybrać dobrego przewoźnika, bo nie wszyscy zatrzymują się tu, a przedostanie się z Saracen Bay jest bardzo drogie.

Kupując w Kampot łączony bilet na autobus do Sihanoukville i prom powtarzaliśmy wielokrotnie, że chcemy się dostać na tę konkretną plażę. Zawsze słyszeliśmy: “ok, no problem”, ale nikt nie był nam w stanie powiedzieć jaką firmą będziemy płynąć. Dopiero w trakcie podróży dostaliśmy bilety na prom. Wujek Google po raz kolejny się przydał i dzięki temu sami zorientowaliśmy się, że nie dopłyniemy na nich tam gdzie chcemy. Nie tylko my mieliśmy problem, bo parę Holendrów z dzieckiem chcieli wysłać do Wietnamu zamiast na plażę 😉

Po dotarciu do Sihanoukville poszliśmy jeszcze raz do obsługi, żeby wyjaśnić tę sytuację.

Biuro Champa Mekong Bus w Sihanoukville
Biuro Champa Mekong Bus w Sihanoukville

Pan znowu powiedział: “ok, no problem”, ale nie daliśmy się zbyć i tak długo powtarzaliśmy nazwę miejsca, aż zareagował. Okazało się, że Khmerowie, podobnie jak Hindusi, odpowiadają “ok”, kiedy nie rozumieją co się do nich mówi. Ostatecznie okazało się, że jeszcze są wolne miejsca na właściwy prom.

Bilety na prom płynący do M'pai Bay
Bilety na prom płynący do M’pai Bay

Prawie wszystkie miejsca na promie były zajęte. W środku było gorąco jak w piekarniku, a nie można było otworzyć okien, bo woda nalewała się do środka.

Prom płynący do M'pai Bay
Prom płynący do M’pai Bay
Wnętrze promu
Wnętrze promu

Na szczęście płynęliśmy tylko 40 minut. Poniżej skrót z całej naszej podróży.

Pierwsze co usłyszeliśmy po dotarciu na wyspę to słowa: “Welcome to paradise!”, ale o tym napiszemy w następnym odcinku…

4 odpowiedzi do artykułu “Jedziemy na wyspę

  1. Jasio

    Fajne biuro ( otwarte na świat ). A pendolino w stolicy jak z kopalni węgla. Łazienka w tym bungalowie po prostu esencja natury. A do oglądania Wielkiego Wozu zapraszamy do G. , bo na półkuli południowej chyba go nie widać. Trzymajcie się ciepło!

    1. tomek

      Z Wielkim Wozem to sami nie wiemy czy powinniśmy go widzieć czy nie. Jesteśmy jeszcze po północnej stronie równika, więc powinniśmy go znaleźć ale na niebie go nie ma. Może nie jest on tu widoczny przez cały rok. Pozdrawiamy wszystkich.

    1. tomek

      Tak naprawdę to jest duży katamaran. Jest tutaj raz dziennie normalny prom przewożący dostawy i mieszkańców, ale nie skorzystaliśmy z niego bo godzina nam kompletnie nie pasowała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *